niedziela, 26 lutego 2017

Co się zmienia, gdy zostajesz mamą?

Witajcie kochani!
 Opowiem Wam trochę o mojej najwspanialszej roli w życiu. Jak to się zaczęło i jak jest teraz!
Zapraszam ❤


W wieku 20 lat zmieniło się całe moje życie, oczywiście na lepsze. Musiałam dojrzeć szybciej niż moje rówieśniczki. Nie ukrywam, że było to dla nas ogromne zaskoczenie jednak wiedziałam, że będziemy szczęśliwą, kochającą się rodzinką.
Początki mojej ciąży jak i poród nie były łatwe. Na początku miałam straszne mdłości co nie pozwalało mi normalnie funkcjonować. Co do porodu - nie było to nic przyjemnego. Każda kobieta, która rodziła naturalnie to powie. Niestety mój był bardzo długi i ciężki, Michałkowi nie spieszyło się na świat. Przy porodzie towarzyszył mi mąż co dało mi ogromne wsparcie, gdyż pielęgniarki i lekarze w szpitalu, w którym rodziłam byli bardzo nieprzyjemni przez cały okres pobytu. Do tego na sali leżałam z trzema kobietami, których dzieci płakały bez przerwy, a ich sposób bycia bardzo mnie denerwował. Chciałam stamtąd jak najszybciej uciekać. Po 17 godzinach cierpień w końcu przywitałam się z moim małym przyjacielem. Bardzo ciężko dochodziłam do siebie, miałam założonych dużo szwów, pęknięte naczynka w oku i byłam słaba fizycznie. Na początku nie mogłam wykonywać najprostszych czynności tj. siadanie, wstawanie z łóżka, chodzenie. Tego bólu nie da się opisać słowami. Do tej pory jak o tym myślę wszystko zaczyna mnie boleć. Jak patrzyłam na inne matki na sali, które godzinę po porodzie biegają koło dziecka nie mogłam wyjść z podziwu, Ja dochodziłam do całkowitej sprawności około 3 miesięcy. W tym czasie musiałam jeździć na studia do Gdańska co było dla mnie wielką wyprawą, gdyż miałam straszne nawały mleczne i musiałam podróżować z laktatorem i odciągać mleko z piersi w różnych dziwnych miejscach (uczelnia, pociąg).
 Dziewczyny w moim wieku martwiły się o to w co ubrać się na sobotnią imprezę, a ja katarkiem u mojego dziecka i czy wystarczająco się najada.
Z biegiem czasu zaczęliśmy poznawać się z maluszkiem i było coraz łatwiej. Pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwszy kroczek - to magiczne chwile, które zna tylko rodzic.









 


Co się zmieniło od kiedy zostałam mamą ?

Kiedy zajdziesz w ciąże wiedz, że właśnie w Twoim życiu zmienia się wszystko. Przestaniesz myśleć wyłącznie o sobie, swoim zdrowiu. Problemy, które miałaś wcześniej staną się dla Ciebie śmieszne i błahe. Najważniejsze stanie się Twoje dziecko, które nosisz pod sercem 9 miesięcy, dla którego staniesz się wzorem do naśladowania i które jest wpatrzone w Ciebie jak w obrazek.
Nie masz już tyle czasu co kiedyś. Nie możesz poświęcić już godziny na zrobienie makijażu czy włosów, musisz uwinąć się w 15 min.
Wyjście z domu zajmuje Ci pół godziny dłużej bo na dziecko musisz ubrać kilka warstw, a przy okazji siebie, a jeszcze gdy bobas postanowi już ubrany zrobić Ci niespodziankę w pieluchę wtedy odechciewa się spacerów.
Sprzątanie domu czy mycie naczyń kiedy dziecko śpi jest jak gra w bierki, musisz uważać żeby w nic nie puknąć bo wtedy masz już pozamiatane.
Wyjście do spożywczaka staje się wielką wyprawą ( kiedy po porodzie spędziłam kilka tygodni w domu i wyszłam do sklepu po zakupy spożywcze uwierzcie mi, że było to dla mnie szaleństwo nie mówiąc już o tym kiedy pojechałam pierwszy raz na uczelnie).
Ciało po porodzie również się zmienia-ja przytyłam około 28 kg, co dla młodej dziewczyny było załamujące, jednak wiedziałam, że szybko zgubię jeżeli będę dbać o diete i ćwiczyć. Na szczęście udało mi się wszystko zgubić i uniknąć rozstępów.

Mogłabym wymieniać jeszcze milion przykładów co zmienia się w życiu młodej kobiety, jednak same wiecie mamuśki, że nie da się opisać tego wszystkiego, trzeba to doświadczyć na własnej skórze.
Ja mam ogromne wsparcie w moim mężu, który uważam, że jest lepszą matką ode mnie 😂
Karmię piersią mojego synka od prawie 16 miesięcy z czego jestem bardzo dumna bo wiem, że daje mu najlepszą ochronę jaką można dać dziecku ❤

A jak jest u Was mamuśki?

niedziela, 19 lutego 2017

Moje HITY kosmetyczne

Dzisiaj przedstawię Wam kosmetyki, które używam od dłuższego czasu i świetnie się u mnie sprawdzają. Zapewne każda z Was ma swoich niezmiennych ulubieńców, jednak może dzięki mnie spróbujecie czegoś nowego.

PODKŁAD, którego ostatnio najczęściej używam to Rimmel lasting finish (200, soft beige). Mam jasną karnację, dlatego ten odcień bardzo mi odpowiada. Wtapia się w skórę i nie pozostawia na twarzy smug a co najważniejsze super kryje każde przebarwienia. Jest idealny na większe wyjście jak i na co dzień.




Do tego mam z tej samej serii puder sypki (003 silky beige), jednak używam go jedynie na wyjścia. Matowi i wygładza cerę, nie pozostawia żadnych smug. Opakowanie jest bardzo praktyczne: w środku ma gąbeczkę i lusterko, dzięki czemu możemy je schować nawet gdy nie mamy za wiele miejsca w torebce.

Podkładu Loreal używam latem, kiedy jestem bardziej opalona. Niestety mimo, że mam najjaśniejszy odcień wydaje mi się, że jest dla mnie za ciemny i twarz znacząco odznacza się odcieniem od szyi. Jest również dobrze kryjący, matowi i lekko rozświetla buzię. Bardzo lubię jego aksamitną konsystencję i łatwość w rozprowadzaniu. Jest lekki i szybko wtapia się w skórę. Idealny na co dzień.






BAZA z Bielendy, którą odkryłam niedawno super się u mnie sprawdza zamiast kremu na co dzień, jednak nie uważam, żeby przedłużała trwałość makijażu. Skóra jest bardzo ładnie rozświetlona, na początku lekko się klei ale szybko się wchłania. Ma piękne opakowanie a jej cena to około 30 zł. Ja kupiłam ją na promocji w Rossmanie za 15 zł. Także warto polować :)



ROZŚWIETLACZ, którego ostatnio jestem ogromną fanką. Nakładam go na kości policzkowe, czubek nosa i łuki brwiowe. Nadaje twarzy promienisty wygląd. Idealnie sprawdza się na słoneczne dni i imprezy. Ten z firmy Wibo możecie kupić w Rossmanie, ja mam ciepłą urodę i używam złotego odcienia, jednak dostępny jest również taki sam srebrny. Ten super się u mnie sprawdza i jest niedrogi (około 10 zł).


POMADKA firmy Wibo o której nie będę się zbytnio rozpisywać. Znajdziecie ją w kilku postach wstecz, kiedy pisałam o matowych pomadkach. Ostatnio się z nią nie rozstaję. Ma piękny kolor, niską cenę (około 10 zł), dostępna jest w Rossmanie, jednak trzeba trafić na okazję, gdyż bardzo szybko się wyprzedaje.





EYE LINER, którego używam od kiedy zaczęła się moja przygoda z makijażem to firma Wibo, ten jest super, nie wysycha starcza na bardzo długo, ma miękki pędzelek, który bardzo pomaga przy wykonywaniu kreski. Jest bardzo trwały, możemy go kupić również w wersji wodoodpornej. Kosztuje około 10 zł, jest dostępny wyłącznie w Rossmanie.


TUSZ DO RZĘS, który jest moim zdaniem nie do zastąpienia to właśnie ten z Loreal. Miałam czerwony, złoty, fioletowy, a teraz już wiem, że to właśnie zielony jest moim ulubieńcem. Co najważniejsze nie skleja rzęs, wydłuża je i podkręca. Nie wysycha i ma super szczoteczkę. Starcza na dobre kilka miesięcy. Jego cena to około 60 zł jednak naprawdę polecam.



PENSETA, to jest moje ostatnie super odkrycie! Jest dostępna w Rossmanie za około 15 zł. Ma ostre zakończenie, dzięki któremu możemy dotrzeć do każdej brewki, nawet do tych wrastających. Nie używam już żadnej innej, chociaż na początku ciężko było się przestawić z tradycyjnej z płaskim zakończeniem, nie zamienię jej już na żadną inną.




BRWI, nie jestem fanką ich malowania, jednak jak to mówią o gustach się nie dyskutuje. Jestem zwolenniczką naturalnego wyglądu i dziewczyny z malowanymi brwiami wyglądają moim zdaniem przerażająco i nienaturalnie. Dlatego ja stawiam jedynie na lekkie ich wypełnienie naturalnym odcieniem kredki z Loreal, która jest świetna. Nie rozmazuje się i ma dołączoną szczoteczkę, dzięki której możemy je szybko przeczesać.




CIENIE DO POWIEK, nie używam ich zbyt często, gdyż nie mam na to czasu, mój codzienny makijaż przeważnie zajmuje mi 5 min. Te cienie bardzo lubię i polecam dla osób, które cenią sobie naturalność. Mają super kolory, a można nimi również wykonać smokey eye na wieczór. Są z firmy Avon kosztują około 20 zł.


TANGLE TEEZER, używam go od kilku dobrych lat. Nie wyrywa włosów, nie elektryzują się, jest wygodna w użyciu, ma estetyczny wygląd. Jest jej bardzo duża gama kolorystyczna, cena to około 35 zł jednak naprawdę warto ją kupić bo posłuży Wam bardzo długo, a zobaczycie, że gdy zaczniecie ją używać, nie kupicie już nigdy zwykłego grzebienia.












poniedziałek, 13 lutego 2017

black & nude style


Dzisiaj klasyczny outfit, który śmiało mogę założyć na chłodniejsze dni. Przyznam szczerze, że mam już dość zimy jak pewnie większość z Was. Postawiłam dzisiaj na grube, czarne rajstopy, są to aż 100 więc nie jest w nich aż tak zimno jak może się wydawać. Ubrałam również moją ulubioną zimową ramoneskę, która jest z wełny dzięki czemu nie da się w niej zmarznąć. Beżowy golf mam z firmy Mosquito, kupiłam go będąc w ciąży na mój duży brzuszek i jest teraz na mnie za duży jednak można go nosić jako oversize wsuwając go lekko w spódniczkę czy spodnie, wtedy prezentuje się bardzo ciekawie i jest cieplutki. Jednak ja zawsze ubieram się na cebulkę i miałam pod swetrem jeszcze bluzkę z długim rękawem.
Nie ukrywam, że czarne ubrania ciężko się fotografują, nie wyglądają tak dobrze jak na żywo.  
Co do fryzury 'na samuraja' jest ona ostatnio moją ulubioną, włosy nie wchodzą mi na twarz co jest bardzo uciążliwe w szczególności gdy ma się małe, ciekawskie dziecko ;) 














Bardzo lubię takie proste połączenia, a Wam jak się podoba ?



piątek, 10 lutego 2017

Trendy na wiosnę 2017

Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka zestawów ubrań i dodatków, które będą najmodniejsze w sezonie wiosennym tego roku. Wiosna tuż tuż dlatego czas aby zacząć myśleć o odświeżaniu naszej garderoby. Wszystkie elementy stylizacji są podpisane, znajdziecie je w sklepach internetowych.

Zapraszam do oglądania i koniecznie napiszcie, który zestaw najbardziej Wam się spodobał ! :)



Moje ulubione szarości z jeansem, super zestaw do szkoły !
buty- adidas
spodnie-hm
bluzka-hm
plecak-hm
czapka-new era

________________________________________

Super połączenie rockowo-sportowe. Na pewno zrobi duże wrażenie.

spódniczka-hm'
bluzka-plny lala
buty-hm
czapka-hm
torebka-hm
 ________________________

Luźno, prosto na sportowo. Zestaw idealny nacodzień. 
bluzka-plny lala
koszula-hm
czapka-hm
spodnie-hm


__________________________

Ten zestaw jest super wygodny, idealny dla młodych mamusiek.
bluza-plny lala
czapka-hm
torba-hm
spodnie-hm


_______________________________


Ten zestaw to klasyczne połączenie bieli i czerni. Warto mieć takie ubrania w swojej szafie. Pasują na każdą ważną uroczystość. Bez kombinowania, prosto i elegancko. 


_________________________

Falbany na bluzkach będą zdecydowanym hitem tego sezonu, ożywiają nawet najprostszą bluzkę co sprawia, że cała stylizacja wygląda ciekawie.
spodnie-hm
buty-dee zee
bluza-hm


_________________________

Spodnie z przetarciami chyba już nie wyjdą z mody, jednak mają tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja osobiście je bardzo lubię, możemy je ubrać do adidasów jak również do eleganckiej, zwiewnej bluzeczki.
bluzka-hm
buty-dee zee
torebka-hm
spodnie-hm

_____________________

Bomber jacket jest modny już od kilku sezonów dlatego warto go kupić, jest dostępny chyba we wszystkich sieciówkach w różnych kolorach. Warto mieć w szafie również czarną spódniczkę, która jest klasyczna i pasuje do wielu stylizacji.

bomber-hm
buty-dee zee
torebka-hm
spódnica-hm

______________________________


Nie musimy nosić szpilek wyłącznie do spódniczek czy sukienek, czasami warto zaszaleć i uzyskać wystrzałowy efekt !

czapka- new era
spodnie- hm
bluzka- hm
buty-dee zee


___________________________


Taka stylizacja będzie idealna na randkę, na pewno zrobicie w niej ogromne wrażenie

spódnica-hm
bluzka-hm
torebka hm

Nie ukrywam, że ostatnio moimi ulubionymi kolorami są szarości, pudrowe róże, klasyczna biel i czerń. Nie musimy w swojej szafie mieć tysiąca ubrań. Wystarczy mieć kilka uniwersalnych rzeczy, które możemy łączyć ze sobą w ciekawe zestawy. Ja ostatnio bardzo polubiłam sklep hm, lubię zamawiać ubrania ze strony on line, wszystko jest tam czytelne, ubrania są dobre jakościowo a ceny nie są z kosmosu. Aktualna kolekcja na stronie w 100 procentach trafia w mój gust !

A Wy jakie macie ulubione sklepy internetowe?





piątek, 3 lutego 2017

Lakiery do paznokci - które warto kupić ?

Witajcie kochani, dzisiaj przedstawię Wam kilka moich ulubionych lakierów do paznokci. Chociaż ostatnio bardzo modne stało się robienie manicure hybrydowego myślę, że jest tu jeszcze kilka kobiet, które pozostają wierne zwykłym lakierom. Sama mam lampę i lakiery hybrydowe jednak poświęcenie 1,5 godziny w dzień na zrobienie paznokci jakoś mnie zniechęca dlatego zdecydowanie wolę pomalować je ulubionym kolorem, a jak mi się znudzi szybko zmyć co w przeciwieństwie do zmywania lakieru hybrydowego jest o niebo prostsze. Czasami zdecyduje się na taki manicure ale tylko u kosmetyczki, gdyż sama nie mam wprawy i niezbyt mi to wychodzi. 

Od kiedy pamiętam, lubiłam mieć długie i pomalowane paznokcie, trochę się to zmieniło, kiedy na świecie pojawił się mój synek. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym bawić się z nim, kąpać go czy przebierać z długimi pazurami, gdyż mogłabym mu zrobić krzywdę. Jest on bardzo energicznym dzieckiem i nie raz mając dłuższe paznokcie podrapałam go niechcący po twarzy czy ciałku. Dlatego narazie zdecydowałam się na krótkie, lecz nie ukrywam, że bardzo podobają mi się długie paznokcie. Dłoń wtedy wygląda szczuplej i bardziej kobieco. 

Obecnie na rynku mamy ogromny wybór lakierów, od żelowych, metalicznych po matowe, Dostępne są w drogeriach wszystkie kolory świata. Nie sposób ich wszystkich zliczyć i kupić. Przyznam, że kiedyś kupowałam ich więcej, miałam każdy istniejący kolor, jednak teraz zdecydowanie wolę naturalne odcienie i klasyczną czerwień. W swojej kolekcji mam hity i kity dlatego postaram się pomóc Wam w wyborze, jeżeli będziecie chciały się w jakiś zaopatrzyć. 
Zapraszam !

Lakiery firmy Rimmel są moimi faworytami, mają duży pędzelek, którym bardzo łatwo nakłada się lakier, kolor jest bardzo intensywny i wystarczy pomalować paznokcie jedną warstwą. Bardzo szybko schną, lakier nie odpryskuje i długo trzyma się na paznokciach mimo codziennych, domowych obowiązków. Do tego łatwo się zmywa i nie rozmazuje na skórze. 



Lakier metaliczny z firmy Avon to również mój hit. Kupiłam go na Sylwestra i świetnie się sprawdził, jednak nie maluję nim wszystkich paznokci, tylko np. serdeczny czy kciuk aby nie przesadzić z błyskiem. Bardzo fajnie się rozprowadza, jednak potrzebne są dwie warstwy. Jego zmycie nie wymaga dużo czasu, wystarczy 10 sekund - przytrzymać wacik ze zmywaczem i przetrzeć. Z tej serii Avon ma jeszcze kilka kolorów więc na pewno wybierzecie jakiś dla siebie,



 Na początku nie byłam zbytnio przekonana do takich lakierów, na opakowaniu jest napisane, że utrzymuje się do 7 dni. Rzadko kiedy tak się dzieje, przeważnie po 3 dniach musimy zmywać paznokcie dlatego postanowiłam się przekonać. Najpierw nakładamy dwie warstwy lakieru, a później utrwalacz (czarna buteleczka). Lakier rzeczywiście dość długo trzymał mi się na paznokciach (około 5 dni jeśli nie zmywasz naczyń). Niestety bardzo ciężko się go nakłada i długo schnie co jest jego ogromną wadą. Nie wygląda również jak lakier żelowy co również daje mu minusa, gdyż na opakowaniu obiecany jest taki właśnie efekt.

Lakiery firmy Lovely nie polecam nikomu, mają słabe krycie, trzeba nałożyć go 3 warstwy, a i tak jeszcze widać prześwity. Bardzo szybko odpryskuje i ciężko się go rozprowadza. 




Lakiery firmy Miss Sporty zawsze się u mnie sprawdzały, kosztują niewiele (około 7 zł) są dostępne w Rossmanie we wszystkich kolorach świata. Mają super pędzelek, którym łatwo i szybko nakładamy lakier. Trzymają się bardzo długo nawet do 4-5 dni. 



Tutaj w wersji matowej, nieco gorszej niż zwykłe, gdyż krócej trzymają, szybko odpryskują i trzeba mieć do nich gładką płytkę, gdyż widać każdą niedoskonałość na paznokciu. Ale efekt jest szałowy.




 Do tych lakierów jestem średnio przekonana. Te metaliczne są bardzo trwałe jednak ich zmycie wymaga dłuższego czasu. Trzymają się na paznokciu bardzo długo (nawet tydzień). 
Kolor czerwony i róż bardzo szybko po otwarciu mi zgęstniał i potrzeba go nałożyć dwie - trzy warstwy. Bardzo długo zasychają. Na pewno nie kupię już żadnego lakieru tej firmy chociaż mają piękne kolory,



Lakier z Golden Rose to u mnie super HIT, jest bardzo tani (około 5 zł) super się nakłada, szybko schnie i wystarczy jedna warstwa. Zawsze maluję nim paznokcie, gdy nie mam dużo czasu. Kolor jest świetny i pasuje na każdą porę roku.


 Na koniec dwa najgorsze buble, lakier firmy Astor jest najdroższy spośród wszystkich moich lakierów, a najgorszy (sprawdziło to się również z błyszczykiem matowym tej firmy). Nie polecam, ciężko się nakłada, od razu odpryskuje. 
Lakier firmy Avon również okazał się do niczego. Na zdjęciu w katalogu był opisany jako limonka, ja tu widzę bardziej cytrynę i do tego z brokatem ! W ogóle nie kryje, nie ma efekty żelu jak napisali na opakowaniu.


Mam nadzieję, że komuś przydał się ten post. A Wy jakie macie swoje ulubione lakiery ? Piszcie !